Donald szaleje, czyli co zawdzięczamy prezydentowi USA
Pierwsza sprawa to waluta euro wzmacnia się względem dolara amerykańskiego.
W ciągu ostatnich 5 dni kurs euro względem dolara amerykańskiego wzrósł o niemal 4% i odnotował najbardziej dynamiczny wzrost od czasu pandemii.
„Ostatni tydzień był jednym z najlepszych okresów dla euro od kilku lat. Dynamiczny wzrost kursu jest wynikiem optymizmu inwestorów co do tego, że zwiększone wydatki na zbrojenia oraz perspektywa zakończenia wojny na Ukrainie mogą uczynić akcje i obligacje denominowane w euro bardziej atrakcyjnymi”, wskazują analitycy Credit Agricole.

To słychać z wielu stron, że nagła zmiana kursu euro/dolar jest skutkiem nowego kierunku w europejskiej polityce, przede wszystkim planu zbrojeniowego „ReArm”, ogłoszonego niedawno przez Komisję Europejską.
Kwestia uzbrojenia UE nabrała rozpędu po tym, jak Donald Trump zdecydował się wstrzymać pomoc finansową dla Ukrainy. Amerykański prezydent poinformował, że wznowienie wsparcia nastąpi dopiero wówczas, gdy Ukraina wykaże się „wystarczającym zaangażowaniem” w pokojowe rozmowy z Rosją.
Istotną rolę odgrywa również polityka fiskalna Niemiec, które ogłosiły plany przeznaczenia około 500 mld euro na obronność i inwestycje infrastrukturalne. Decyzja ta doprowadziła do wzrostu rentowności niemieckich obligacji, wspierając tym samym wzrost kursu euro wobec dolara.
Kolejny czynnik to stopy procentowe w strefie euro. Europejski Bank Centralny dokonał szóstej z kolei obniżki stóp procentowych, zgodnie z oczekiwaniami rynku. W rezultacie realne stopy procentowe w strefie euro znalazły się praktycznie na poziomie zerowym.
Stopa procentowa podstawowych operacji refinansujących spadła z 2,90% do 2,65%. Stopa depozytowa została obniżona z 2,75% do 2,50%, a stopa kredytu z 3,15% do 2,90%. Tym samym główna stopa procentowa EBC, którą od ubiegłego roku jest stopa depozytowa, niemal zrównała się z poziomem inflacji HCIP z lutego, wynoszącym 2,4%. Oznacza to, że realna stopa procentowa strefy euro liczona ex post wynosi zaledwie 0,1%, czyli praktycznie zero.
Dolar mocno tanieje w stosunku do naszej waluty. USD jest wręcz rekordowo tani.
To oczywiście głównie zawdzięczamy wzmocnieniu euro, ale na tak znaczące osłabienie dolara wpłynęło kilka czynników. Jednym z istotniejszych jest zaostrzająca się w ostatnich dniach polityka celna USA. Inne kraje, takie jak Chiny, Kanada czy Meksyk już odpowiedziały cłami odwetowymi. To nakłania inwestorów do rezygnowania z dolara. O tym na końcu, bo działania Donalda Trumpa przynoszą jeszcze jeden, może troszkę nieoczekiwany efekt. Ale za to ma on ogromne znaczenie.
A jaki wpływ na kursy walut wywiera Donald Trump? Krótko mówiąc ogromny. Wystarczy jeden jego post w social mediach i waluty przybierają lub tracą na wartości.
Spada cena ropy
Tymczasem ceny paliw na giełdzie nowojorskiej są najniższe od miesięcy. Wynika to między innymi z wprowadzonych przez Donalda Trumpa ceł oraz zapowiedzi zwiększenia produkcji ropy przez państwa OPEC. – Na horyzoncie nie widać znaczących podwyżek, co jest dobrą wiadomością dla kierowców.
„Kierunek cen jest jasny. W przyszłym tygodniu powinniśmy zobaczyć dalsze spadki o kilka groszy na litrze. W Polsce ceny hurtowe spadły już o około 100 zł, co przełoży się na spadek cen detalicznych do okolic 6 zł za litr, choć już teraz na niektórych stacjach można spotkać cenę 5,99 zł/l”, komentuje dr Jakub Bogucki z e-petrol.pl.
Według traderów na rynek ropy istotnie wpłynęło zwiększenie amerykańskich ceł wobec Chin oraz 25-procentowe taryfy celne nałożone na Meksyk i Kanadę, ogłoszone przez USA we wtorek 4 marca. Następnego dnia taryfy dotyczące branży motoryzacyjnej z tych krajów zostały zawieszone na miesiąc, natomiast w czwartek Trump ogłosił przesunięcie ich obowiązywania na towary i usługi z Meksyku do 2 kwietnia.
Na spadki cen ropy wpłynęły także deklaracje grupy OPEC+. Kraje członkowskie kartelu ogłosiły od kwietnia zwiększenie produkcji ropy o 138 tys. baryłek dziennie. Z kolei zapasy surowca w USA wzrosły o 3,6 mln baryłek, osiągając niemal 434 mln baryłek, przewyższając oczekiwania rynku. Ostatni raz podobny poziom zapasów zanotowano w lipcu 2024 r.
Ceny samochodów idą w górę
Kolejną konsekwencją działań administracji Trumpa są potencjalne podwyżki cen nowych samochodów. W Polsce nie będzie to zauważalne, ale w USA już tak. O zawieszenie ceł na branżę motoryzacyjną apelowali najwięksi producenci samochodów – Stellantis, Ford oraz General Motors. Wprowadzenie tych taryf mogłoby podnieść średnią cenę auta w USA o kwotę od 3 do 12 tys. dolarów.
Słabe wyniki amerykańskiej giełdy
To akurat dotyczy najbardziej biznesu zza oceanu, ale też ma związek z nowym prezydentem. Od czasu inauguracji Donalda Trumpa amerykańskie indeksy giełdowe podlegają dużej zmienności i obecnie znajdują się na niższych poziomach niż na początku roku. Amerykańska giełda wydaje się jednak bacznie obserwować Trumpa i wiele załamań na wykresach indeksów zbiega się w czasie z jego deklaracjami.
Lokalne zjednoczenie
To także zawdzięczamy Donaldowi Trumpowi. Jest to bardzo trudne do oszacowania, a może mieć dosłownie ogromne znaczenie.
W Kanadzie o tym sporo mówią, że dawno nie widzieli tak zjednoczonych Kanadyjczyków.
A i Europa w końcu zaczyna jednoczyć się na wielu płaszczyznach, zamiast tylko o tym rozmawiać bez końca.
Wypowiedzi nowego prezydenta USA, które są „wyjęte z kapelusza” to jedno, ale te wypowiedzi prezydenta, które są „wyjęte z kapelusza” i przechodzą w działanie to już co innego.
A jeśli połączymy powyższe z obrażaniem innych, straszeniem ich, a następnie wprowadzanie ceł, to efekty są zupełnie inne, niż można by się spodziewać.
Dosłownie w telegraficznym skrócie jak wygląda zjednoczenie u Kanadyjczyków:
Amerykański alkohol został ograniczony w Kanadzie. To już zaczynają odczuwać firmy z USA. Branża alkoholowa to tylko część gospodarki, która mocno „ucierpiała” na konsekwentnej polityce Donalda Trumpa.
Ontario, które dostarcza prąd do około 1,5 mln Amerykanów, zapowiedziało 25-proc. podwyżkę opłat lub całkowite zaprzestanie dostaw. Dodatkowo prowincja wypowiedziała umowę internetową opiewającą na Starlinki Muska. I jeszcze dorzućmy do tego wisienkę na torcie – firmy z USA zostały wyłączone z zamówień publicznych.
Masowo odwoływane są wakacje w USA, anulowane rezerwacje hoteli. Kupujący online przesiadają się z Amazona na Temu, a w sklepach spożywczych, jeśli nie ma produktu z Kanady, zamiast sięgnąć po najbliższy „made in USA”, szukają meksykańskiego lub europejskiego odpowiednika.
Także dzieje się dużo za sprawą nowej prezydencji w USA.
Źródło: Opracowanie własne na bazie materiałów z bankier.pl, fxmag.pl
Obojętnie czy jesteś za zieloną walutą, czy za tą z naszych okolic wpadaj śmiało do naszego kantoru w Bydgoszczy. Zobaczysz jak dobre ceny walut mamy!
Kantor Cent Bydgoszcz ul. Dworcowa 39
róg ul. Dworcowej i Marcinkowskiego
Tel. 52 349 38 78
Tel. 52 551 31 94
Kom. 512 381 696
Data publikacji 7 marca 2025


















