Dolar wraca do gry, czyli tydzień pod znakiem mocnych danych z USA

To był tydzień dolara. Lepsze dane z USA podcięły skrzydła wielu walutom (zwłaszcza rynków wschodzących) i dociążyły te, które były już w trybie „oczekiwania” na luzowanie (AUD, NZD, CAD).

W G10 wyróżnia się GBP w dół (miks obaw fiskalnych i danych) oraz JPY pod presją mimo rosnących szans na jesienną podwyżkę BOJ. W Szwajcarii pauza SNB przy 0% i ryzyka taryfowe trzymają CHF w ryzach, a w Skandynawii ropa pomogła NOK tylko częściowo, a SEK czeka na Riksbank.

W EM (gospodarki wschodzące): Banxico ciął (MXN falował), RPA trzyma (ZAR miękki), Brazylia utrzymuje wysoki koszt pieniądza (BRL zależny od globalu), Indie zderzyły się z pakietem amerykańskich taryf i wyższymi opłatami wizowymi (INR blisko historycznych minimów), a Polska – mimo łagodzenia NBP – pozostała relatywnie stabilna na tle regionu. Kluczem na kolejny tydzień będą PCE z USA i pierwsze jesienne odczyty inflacji w Europie.

Dolar amerykański (USD)

Dolar miał najmocniejszy tydzień od około dwóch miesięcy, bo kilka ważnych raportów z USA wyszło lepiej od prognoz: podniesiony odczyt PKB za II kwartał, niskie wnioski o zasiłek, mocne zamówienia na dobra trwałe. Rynek zmniejszył więc zakłady na szybkie i głębokie cięcia stóp przez Fed. Przekłada się to na wyższe rentowności i mocniejszego USD na szerokim rynku.

Dolar jest walutą „odniesienia”. Gdy rosną oczekiwania, że Fed nie będzie się spieszył z łagodzeniem, globalny kapitał chętniej trzyma USD, a wiele walut rynków wschodzących łapie zadyszkę.
W tym tygodniu dokładnie to widzieliśmy: indeks dolara w górę, giełdy lekko w dół, a „rynkowa narracja” wraca do amerykańskiej wyjątkowości. 

Dalej należy patrzeć na piątkowe PCE (ulubiona miara inflacji Fed) i kolejny raport z rynku pracy. Utrzymanie „zbyt dobrej” gospodarki to z jednej strony komfort dla USA, ale dla reszty świata – presja przez drogi dolar i wyższe koszty finansowania w USD. 

Euro (EUR)

Euro osłabło wobec dolara, ale w tle płynie ciekawy obraz: wrześniowe PMI w strefie euro wskazały na poprawę aktywności do 16-miesięcznego szczytu, choć z dużą różnicą między Niemcami a Francją. Jednocześnie część roku upłynęła pod znakiem „silniejszego euro” – ale od początku roku euro nadal jest wyżej niż na starcie, choć w tym tygodniu oddało pole USD.

EUR bywa „lustrem” dla dolarowej siły. Kiedy USA zaskakują na plus, to nawet lepsze dane z Eurolandu nie wystarczają. Europejski Bank Centralny sygnalizuje, że stopy są „w dobrym miejscu” – bez presji na szybkie ruchy, co też schładza emocje wokół euro.

1 października poznamy szybki odczyt HICP za wrzesień. Jeśli inflacja przyspieszy, EUR może zyskać przez oczekiwania „wyżej na dłużej”; jeśli spadnie – narracja o braku potrzeby zmian stóp utrwali się.

Polski Złoty (PLN)

Złoty generalnie dobrze trzymał się na tle EM – kurs USD/PLN krążył w okolicy 3,65–3,66, a EUR/PLN lekko „odbił” po wcześniejszej zniżce regionu.
W tle: NBP 22.09 przeprowadził podstawową operację otwartego rynku, a po wrześniowej obniżce stopy łącznie do 4,75% (o 25 pb na początku miesiąca) rynek oswaja się z łagodniejszą ścieżką, ale mocny dolar ogranicza aprecjację. Inflacja w Polsce w sierpniu 2,9% r/r – w celu NBP.

PLN korzystał w 2025 z poprawy fundamentów i napływów do regionu CEE, ale gdy USD dostaje paliwo z danych, złoty – jak inne EM – przestaje mieć „łatwy tryb”. Dobre wskaźniki krajowe amortyzują, lecz globalny dolar dominuje.

Dalej istotne będą szybki CPI GUS za wrzesień (30.09) i kolejne operacje NBP; dla USD/PLN kluczowe pozostają amerykańskie dane o inflacji i zatrudnieniu.

Funt brytyjski (GBP)

Funt zaliczył największy tygodniowy spadek od lipca. Kombinacja słabszych danych z realnej gospodarki (usługi, przemysł), rosnących potrzeb pożyczkowych państwa, słabej aukcji długu i mocnego dolara – to wszystko dociążyło funta. Rentowności gilts poszły w górę, a rynek zaczął pytać, czy to obligacje nie zaczną dyktować warunków fiskusowi.

Przed jesiennym budżetem rośnie niepewność, a Bank Anglii ma ograniczoną przestrzeń do luzowania, jeśli inflacja będzie uparta. GBP reaguje więc nie tylko na dane, ale też na „wiarygodność” brytyjskich finansów publicznych.

Dalej ważne będą komunikacja Ministerstwa Finansów w sprawie konsolidacji oraz kolejne odczyty inflacyjne i z rynku pracy. Gdy pojawi się jasny plan fiskalny, część premii za ryzyko może zniknąć.

Jen japoński (JPY)

Jen testował słabość wobec dolara (okolice 150), bo rynek przelicza ścieżkę Fed vs. BOJ. Jednocześnie Bank Japonii na ostatnim posiedzeniu utrzymał stopy, zapowiedział sprzedaż ETF-ów/J-REIT-ów (normalizacja po latach stymulacji), a w wypowiedziach byłych/obecnych decydentów coraz mocniej wybrzmiewa scenariusz kolejnej podwyżki jeszcze w tym roku. 

Jeśli BOJ faktycznie ruszy stopami jesienią, rozjazd między USA a Japonią może się zmniejszać, co w dłuższym horyzoncie pomaga JPY. Krótkoterminowo jednak dolarowa siła i globalny apetyt na rentowności ciążą na jenie.

Frank szwajcarski (CHF)

SNB zrobił pauzę – utrzymał stopę na 0%, pierwszy raz po serii cięć od 2024 r. Jednocześnie Szwajcaria mierzy się z amerykańskimi taryfami na część eksportu (m.in. maszyny, zegarki), co SNB wskazał jako ryzyko dla wzrostu. Po decyzji frank chwilowo osłabł wobec USD.

Frank szwajcarski to klasyczna „przystań”. Gdy globalne napięcia rosną, zwykle się umacnia. Ale jeśli polityka SNB jest bardzo łagodna, a USA jednocześnie błyszczą danymi, to przewagę ma USD. Dodatkowo, rozmowy o nowych wymogach kapitałowych UBS są tłem dla całego szwajcarskiego sektora.

Dolar kanadyjski (CAD)

Loonie wyraźnie się cofnął – miejscami do 4-miesięcznych minimów – głównie z powodu mocnego dolara po danych z USA. Krajowe tło nie pomogło: słabsza aktywność w przemyśle, a inwestorzy czekają na kolejne dane o PKB. Bank Kanady po ostatniej obniżce próbuje balansować między wsparciem wzrostu a uporczywą inflacją.

CAD to waluta „surowcowa”, ale w tym tygodniu ropa nie dała mu dużej przewagi, a różnice stóp z USA ciążyły. Jeśli Fed spowalnia cykl cięć, a BoC pozostaje gołębi, spread działa na niekorzyść CAD.

Wpływ na dalszy kurs mają: miesięczny PKB, inflacja i sygnały BoC – oraz oczywiście ropa.

Dolar australijski (AUD)

Aussie ma drugi z rzędu słabszy tydzień – dolar USA ciągnie w dół waluty ryzyka. Mimo lekko wyższej inflacji CPI w sierpniu, konsensus zakłada, że RBA 30.09 utrzyma stopę 3,60%, a pierwsze cięcie spóźni na później (po Q3 CPI). Rynek handlował więc „ostrożność RBA + mocny USD”.

AUD reaguje nie tylko na stopy, ale i na Chiny (popyt na surowce). Gdy w Azji nastroje są chwiejne, a dolar drożeje, Aussie zwykle oddaje pole. 

Dolar nowozelandzki (NZD)

Kiwi także słabszy w ujęciu tygodniowym. Z jednej strony ciąży mocny USD, z drugiej rynek dyskontuje, że RBNZ (Reserve Bank of New Zealand) będzie musiał bardziej ciąć w obliczu słabszej koniunktury. To tłumi popyt na NZD, szczególnie gdy nastroje na rynkach są „dolarowe”.

NZD jest bardzo wrażliwy na globalny apetyt na ryzyko i stopy w relacji do USA. Gdy Fed ostrożny, a RBNZ postrzegany jako przyszły „gołąb”, różnica pracuje przeciw Kiwi.

Dalej ważne będą lokalne dane z rynku pracy i sprzedaż detaliczna; potwierdzenie słabości zwiększy presję na RBNZ.

Korona szwedzka (SEK)

SEK krążyła w wąskim paśmie – rynek czeka na Riksbank, a rząd ogłosił szeroki pakiet fiskalny na 2026 (cięcia podatków, wsparcie obronności). Konsensus na najbliższe posiedzenie: utrzymanie stóp, z ryzykiem cięcia później w roku, jeśli inflacja i wzrost na to pozwolą.

SEK lubi „silny cykl w Europie”. Gdy strefa euro ledwo się rozpędza, a USD jest w gazie, korona trudno łapie trend wzrostowy – mimo tego, że rok 2025 ogólnie był dla SEK lepszy niż 2024.

Dalej ważne będą decyzja Riksbanku i ścieżka inflacji; jeśli bank przytnie wcześniej, SEK może tracić do EUR i USD.

Korona norweska (NOK)

Tydzień z mocniejszą ropą zwykle pomaga NOK – w tle mamy też dane o wydobyciu ropy i gazu powyżej prognoz w sierpniu. Jednak efekt został przygaszony przez mocnego dolara. Bilans: NOK próbowała się wzmacniać na krzyżach surowcowych, ale wobec USD zyski były ograniczone.

NOK jest jedną z najbardziej „naftowych” walut G10. Każdy tydzień z ruchami na Brent/WTI potrafi przeważyć nad sygnałami stóp. Jeśli ropa utrzyma zwyżkę, korona może mieć poduszkę popytową.

Dla kursu NOK ważne teraz będą ceny ropy i komunikaty Norges Banku (ścieżka stóp po letnich ruchach).

 Chiński juan – onshore/offshore (CNY/CNH)

PBoC w wrześniu utrzymał stawki LPR bez zmian, a w tym tygodniu juan osłabiał się wobec USD, szykując się na największą tygodniową zniżkę od lipca – po prostu „uderzył” go silny dolar. Równolegle bank centralny ogłosił kroki wzmacniające rynek obligacji w juanie w Hongkongu (więcej repo, szerszy limit, rozwój futures).

Dlaczego to ważne: kurs CNY/CNH jest mocno zarządzany, ale globalny wiatr (USD) robi swoje. Działania PBoC pokazują, że Chiny myślą o umiędzynarodowieniu juana i płytszych wahaniach offshore.

Peso meksykańskie (MXN)

Banxico obciął stopę o 25 pb do 7,50% (10. z rzędu cięcie), ale w „dawkowaniu” ostrożny – głównie przez wciąż wysoką inflację bazową. Rynek odczytał to jako sygnał kontynuacji, ale nie przyspieszenia; peso w reakcji falowało, patrząc też na dolara.

Meksyk korzystał w 2025 z przewag strukturalnych (nearshoring, napływy), ale różnica stóp z USA to klucz – jeśli Fed tnie wolniej niż Banxico, przewaga odsetkowa MXN maleje. Dodatkowo budżet na 2026 zakłada stopniowe schodzenie z deficytu – ważne dla wiarygodności. 

Dalej ważne są ścieżka inflacji bazowej i tempo dalszych cięć Banxico; przy mocnym USD krótkoterminowo MXN może być „szarpany”.

Real brazylijski (BRL)

BCB według ankiet i komunikacji utrzymuje bardzo wysoką stopę (15%) – walczy z uporczywą inflacją. W tym tygodniu BRL handlował głównie „pod USD”, ale lokalne wiadomości (mniejszy od oczekiwań deficyt C/A w sierpniu) nieco pomagały nastrojom. Na fixie USDBRL widzieliśmy wahania w okolicy 5,34–5,37.

BRL to mieszanka wysokich stóp + wrażliwości EM. Kiedy globalnie rośnie dolar i rentowności USA, część kapitału wychodzi z rynków wschodzących – i real łapie cofnięcia, chyba że pomaga surowcowy wiatr w plecy (soja, rudy, ropa).

W najbliższej przyszłości ważne są komunikat BCB i ścieżka inflacji; jeśli rynek zobaczy przestrzeń do cięć dopiero w 2026, carry może dalej wspierać BRL – o ile USD nie przyciśnie mocniej.

Rand południowoafrykański (ZAR)

ZAR lekko słabszy – efekt mocnego USD przyćmił lokalne dane (PPI nieco wyżej, wskaźnik cyklu w górę). SARB niedawno zostawił stopę na 7%, mówiąc wprost: chcemy zobaczyć, jak działają wcześniejsze cięcia. Rentowności długu delikatnie w górę. 

Rand jest jedną z bardziej „ryzykownych” walut EM – szybko reaguje na globalny sentyment i dolara. Gdy USD zyskuje, ZAR zwykle traci, chyba że ceny metali wyraźnie pomagają. W tym tygodniu – nie pomagały.

Dalej należy patrzeć na nastroje wokół PCE/Fed i bilans handlowy RPA; ZAR potrzebuje słabszego dolara, by złapać bardziej trwały oddech.

Jeśli potrzebujesz kupić lub sprzedać waluty zapraszamy do naszego kantoru w Bydgoszczy. Mamy aż 32 waluty w super cenach!

Kantor Cent Bydgoszcz ul. Dworcowa 39
róg ul. Dworcowej i Marcinkowskiego

Tel. 52 349 38 78

Tel. 52 551 31 94

Kom. 512 381 696


Data publikacji 26 września 2025