Dolar znów na prowadzeniu
Miniony tydzień na rynku walutowym był bardzo dynamiczny. Największy wpływ na nastroje inwestorów miały napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie, rosnące ceny ropy naftowej oraz oczekiwania dotyczące polityki banków centralnych. W takich momentach inwestorzy często uciekają do tzw. bezpiecznych przystani, czyli walut uważanych za bardziej stabilne. W rezultacie dolar amerykański wyraźnie się umocnił, podczas gdy część walut europejskich i azjatyckich znalazła się pod presją.
Jednocześnie rynki analizowały nowe dane makroekonomiczne – szczególnie inflację, dane z rynku pracy oraz informacje dotyczące wzrostu gospodarczego. To właśnie te czynniki decydują o przyszłych decyzjach banków centralnych w sprawie stóp procentowych, które z kolei są jednym z najważniejszych motorów zmian kursów walut.

Dolar amerykański (USD)
Dolar amerykański był jedną z najważniejszych walut tego tygodnia. Jego umocnienie wynikało głównie z rosnącej niepewności geopolitycznej oraz mocnych danych z gospodarki Stanów Zjednoczonych.
Gdy na świecie rośnie ryzyko konfliktów lub kryzysów, inwestorzy często przenoszą kapitał do aktywów uznawanych za bezpieczne. Jednym z nich jest właśnie dolar. W ostatnich dniach konflikt na Bliskim Wschodzie zwiększył obawy o stabilność rynku energii i transportu ropy. W takich sytuacjach dolar zazwyczaj zyskuje, ponieważ jest najważniejszą walutą rezerwową świata.
Drugim czynnikiem była kondycja gospodarki USA. Dane dotyczące zatrudnienia oraz konsumpcji pozostają stosunkowo mocne. To powoduje, że inwestorzy zaczęli przesuwać w czasie oczekiwania na obniżki stóp procentowych przez amerykański bank centralny – Rezerwę Federalną. Jeśli stopy procentowe pozostają wysokie, dolar staje się bardziej atrakcyjny dla inwestorów globalnych.
Wzrost cen ropy również działał na korzyść amerykańskiej waluty. Stany Zjednoczone są obecnie jednym z największych producentów ropy na świecie, więc wyższe ceny surowca nie są dla nich tak dużym problemem jak dla wielu importerów energii.
W rezultacie indeks dolara osiągnął najwyższe poziomy od kilku miesięcy, a wiele innych walut – szczególnie euro i jen – znalazło się pod presją.
Euro (EUR)
Euro było jedną z walut, które w ostatnich dniach znalazły się pod największą presją. Głównym powodem jest rosnąca niepewność dotycząca przyszłości gospodarki strefy euro.
Jednym z największych problemów dla Europy są ceny energii. Konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadził do wzrostu cen ropy i gazu, a gospodarki europejskie są bardzo wrażliwe na takie zmiany. Wyższe koszty energii zwiększają inflację i jednocześnie hamują wzrost gospodarczy.
W ostatnich dniach kurs euro wobec dolara spadł do poziomów najniższych od kilku miesięcy. Inwestorzy zaczęli obawiać się, że Europejski Bank Centralny może znaleźć się w trudnej sytuacji. Z jednej strony inflacja nadal pozostaje wyzwaniem, a z drugiej strony zbyt wysokie stopy procentowe mogą osłabić gospodarkę.
Na nastroje wpływa także sytuacja przemysłowa w Europie. Niemcy, które są największą gospodarką strefy euro, wciąż zmagają się ze słabszą produkcją przemysłową i wysokimi kosztami energii.
Mimo tych problemów nie brakuje analityków, którzy uważają, że w dłuższej perspektywie euro może odzyskać część siły – zwłaszcza jeśli inflacja zacznie spadać, a gospodarka stopniowo się ustabilizuje.
Polski złoty (PLN)
Polski złoty pozostawał w ostatnim tygodniu stosunkowo stabilny, choć nie był całkowicie odporny na globalne wydarzenia. Kurs euro wobec złotego utrzymywał się w okolicach 4,26-4,27.
Na notowania polskiej waluty wpływało kilka czynników. Po pierwsze inwestorzy analizowali dane dotyczące inflacji oraz sytuacji gospodarczej w Polsce. Inflacja wciąż jest ważnym tematem dla Narodowego Banku Polskiego, ponieważ to właśnie ona decyduje o kierunku polityki monetarnej.
Drugim ważnym czynnikiem były globalne nastroje inwestorów. Złoty należy do walut rynków wschodzących, które często reagują na zmiany apetytu na ryzyko. Kiedy na świecie rośnie niepewność, część kapitału odpływa z takich rynków do bardziej stabilnych gospodarek.
Mimo to polska waluta pozostaje relatywnie mocna w porównaniu z wieloma innymi walutami regionu. Jednym z powodów są wciąż stosunkowo wysokie stopy procentowe w Polsce, które przyciągają inwestorów poszukujących wyższych rentowności.
Niektórzy analitycy zakładają, że złoty może utrzymywać stabilność przez większą część roku, zwłaszcza jeśli cykl obniżek stóp procentowych w Polsce będzie powolny.
Funt brytyjski (GBP)
Funt brytyjski w ostatnich dniach znajdował się pod presją. Waluta Wielkiej Brytanii osłabiła się zarówno wobec dolara, jak i euro.
Jednym z głównych powodów były dane makroekonomiczne. Najnowsze informacje pokazały, że brytyjska gospodarka w styczniu praktycznie nie rosła. Taki wynik wzbudził obawy, że Wielka Brytania może w najbliższych miesiącach zmagać się z bardzo słabym tempem wzrostu.
Jednocześnie inflacja nadal pozostaje stosunkowo wysoka. To stawia Bank Anglii w trudnej sytuacji – z jednej strony gospodarka potrzebuje niższych stóp procentowych, a z drugiej strony zbyt szybkie ich obniżanie mogłoby ponownie rozpędzić inflację.
Na kurs funta wpływają także czynniki zewnętrzne. Rosnące ceny energii szczególnie mocno uderzają w brytyjską gospodarkę, która jest w dużej mierze zależna od importu surowców.
Dodatkowo inwestorzy uważnie obserwują sytuację na rynku pracy oraz poziom zadłużenia gospodarstw domowych. Wysokie koszty kredytów hipotecznych są coraz większym obciążeniem dla brytyjskich konsumentów.
W rezultacie funt w ostatnich dniach wyraźnie stracił na wartości wobec dolara, który korzysta z rosnącej globalnej niepewności.
Jen japoński (JPY)
Jen japoński był jedną z najsłabszych walut tygodnia. Kurs wobec dolara zbliżył się do poziomów, które w przeszłości prowokowały interwencje japońskiego rządu.
Jednym z głównych powodów słabości jena jest różnica w poziomie stóp procentowych między Japonią a Stanami Zjednoczonymi. W USA stopy są znacznie wyższe, dlatego inwestorzy chętniej trzymają dolary niż jeny.
Drugim czynnikiem jest rosnąca cena ropy. Japonia importuje ogromne ilości energii, dlatego wyższe ceny surowców pogarszają jej bilans handlowy i zwiększają presję na walutę.
Kurs jena zbliżył się do poziomu około 160 jenów za dolara, co w przeszłości było punktem, w którym władze Japonii podejmowały interwencje na rynku walutowym. Jednak tym razem rząd wydaje się mniej skłonny do takich działań, ponieważ osłabienie jena wynika głównie z fundamentów gospodarczych.
Niektórzy analitycy sugerują, że Bank Japonii może być zmuszony wcześniej niż planowano podnieść stopy procentowe.
Frank szwajcarski (CHF)
Frank szwajcarski w ostatnim tygodniu ponownie potwierdził swoją reputację jednej z najbezpieczniejszych walut świata. W okresach zwiększonej niepewności na rynkach finansowych inwestorzy często kupują właśnie tę walutę. Szwajcaria od dziesięcioleci uchodzi za kraj bardzo stabilny politycznie i gospodarczo, a jej system bankowy jest jednym z najbardziej rozwiniętych na świecie.
Wzrost napięcia geopolitycznego na świecie spowodował, że część inwestorów przenosiła kapitał właśnie do franka. W takich sytuacjach nie chodzi wyłącznie o poziom stóp procentowych czy tempo wzrostu gospodarczego. Równie ważna jest reputacja kraju oraz zaufanie do jego instytucji finansowych.
Jednocześnie szwajcarska gospodarka pozostaje stosunkowo stabilna. Inflacja w Szwajcarii jest niższa niż w wielu innych krajach rozwiniętych, co daje bankowi centralnemu większą elastyczność w prowadzeniu polityki pieniężnej. Dzięki temu Szwajcarski Bank Narodowy nie musi reagować tak agresywnie jak inne banki centralne.
Z drugiej strony zbyt silny frank nie jest korzystny dla szwajcarskiej gospodarki. Szwajcaria jest dużym eksporterem, a droższa waluta utrudnia sprzedaż towarów za granicą. Dlatego w przeszłości bank centralny niejednokrotnie interweniował na rynku walutowym, aby ograniczyć nadmierne umocnienie franka.
W ostatnim tygodniu kurs franka wobec wielu walut utrzymywał się na wysokich poziomach. Pokazuje to, że w czasach globalnej niepewności inwestorzy wciąż traktują tę walutę jako bezpieczne miejsce do przechowywania kapitału.
Dolar kanadyjski (CAD)
Dolar kanadyjski był jedną z walut, które w ostatnich dniach pozostawały pod silnym wpływem rynku surowców, przede wszystkim ropy naftowej. Kanada jest jednym z największych producentów i eksporterów ropy na świecie, dlatego ceny tego surowca mają ogromne znaczenie dla jej gospodarki.
W ostatnim tygodniu ceny ropy rosły w związku z napięciami geopolitycznymi oraz obawami o zakłócenia dostaw z regionu Bliskiego Wschodu. Wyższe ceny surowca zwykle sprzyjają dolarowi kanadyjskiemu, ponieważ zwiększają dochody kanadyjskich firm energetycznych oraz poprawiają bilans handlowy kraju.
Jednak na kurs waluty wpływa nie tylko rynek surowców. Bardzo ważna jest również polityka monetarna Banku Kanady. Inwestorzy uważnie obserwują dane dotyczące inflacji i rynku pracy, ponieważ od nich zależy decyzja o ewentualnych zmianach stóp procentowych.
W ostatnich miesiącach kanadyjska gospodarka zaczęła nieco zwalniać. Wysokie stopy procentowe, które były potrzebne do walki z inflacją, jednocześnie zwiększyły koszty kredytów dla gospodarstw domowych. Dotyczy to szczególnie rynku nieruchomości, który w Kanadzie jest bardzo ważnym elementem gospodarki.
Dlatego inwestorzy starają się ocenić, kiedy Bank Kanady może rozpocząć cykl obniżek stóp procentowych. Jeśli stanie się to wcześniej niż w Stanach Zjednoczonych, dolar kanadyjski może znaleźć się pod presją.
W ostatnim tygodniu kurs CAD był więc wynikiem równowagi między rosnącymi cenami ropy a niepewnością dotyczącą przyszłej polityki monetarnej.
Dolar australijski (AUD)
Dolar australijski należy do grupy tzw. walut surowcowych. Jego wartość często zmienia się w zależności od sytuacji na globalnych rynkach surowców oraz od kondycji gospodarki Chin, które są największym partnerem handlowym Australii.
W ostatnim tygodniu dolar australijski pozostawał stosunkowo zmienny. Jednym z powodów były mieszane dane dotyczące chińskiej gospodarki. Chiny importują ogromne ilości surowców mineralnych, takich jak ruda żelaza czy węgiel, które są ważnym elementem australijskiego eksportu. Jeśli gospodarka Chin rośnie wolniej, popyt na te surowce spada, a wraz z nim często słabnie dolar australijski.
Drugim czynnikiem jest polityka pieniężna australijskiego banku centralnego. Bank Rezerw Australii w ostatnich miesiącach stara się znaleźć równowagę między walką z inflacją a wspieraniem wzrostu gospodarczego.
Inflacja w Australii zaczęła stopniowo spadać, jednak nadal pozostaje powyżej celu banku centralnego. To sprawia, że decyzje dotyczące stóp procentowych są trudne i wymagają ostrożności.
Na kurs dolara australijskiego wpływają także globalne nastroje inwestorów. W okresach zwiększonej niepewności waluty takie jak AUD często tracą na wartości, ponieważ inwestorzy przenoszą kapitał do bardziej stabilnych aktywów.
Dolar nowozelandzki (NZD)
Dolar nowozelandzki jest walutą niewielkiej, ale bardzo otwartej gospodarki. Nowa Zelandia jest dużym eksporterem produktów rolnych, takich jak mleko w proszku, masło czy mięso. Dlatego ceny tych produktów na rynkach światowych mają duże znaczenie dla wartości jej waluty.
W ostatnim tygodniu dolar nowozelandzki był stosunkowo zmienny, podobnie jak inne waluty powiązane z globalnym handlem i surowcami. Inwestorzy analizowali dane dotyczące inflacji oraz wzrostu gospodarczego w kraju.
Bank Rezerw Nowej Zelandii przez długi czas utrzymywał wysokie stopy procentowe, aby ograniczyć inflację. To sprawiło, że dolar nowozelandzki był dość atrakcyjny dla inwestorów poszukujących wyższych stóp zwrotu.
Jednak w ostatnich miesiącach pojawiły się sygnały, że gospodarka zaczyna spowalniać. Wysokie koszty kredytów wpływają na rynek nieruchomości oraz na wydatki konsumentów. Jeśli spowolnienie będzie się pogłębiać, bank centralny może w przyszłości rozważyć obniżki stóp procentowych.
Na kurs NZD wpływają również wydarzenia globalne. W okresach zwiększonej awersji do ryzyka inwestorzy często ograniczają inwestycje w mniejsze gospodarki, co może prowadzić do osłabienia waluty.
Korona norweska (NOK)
Korona norweska w ostatnich dniach była jedną z ciekawszych walut w Europie. Norwegia jest dużym producentem ropy i gazu, dlatego jej waluta często reaguje na zmiany cen energii.
Wzrost cen ropy w ostatnim tygodniu sprzyjał koronie norweskiej. Wyższe ceny surowca oznaczają większe dochody dla norweskiej gospodarki oraz dla państwowego funduszu majątkowego, który jest jednym z największych na świecie.
Norwegia ma bardzo stabilne finanse publiczne. Kraj ten zgromadził ogromne oszczędności dzięki eksportowi surowców energetycznych. Dzięki temu może prowadzić bardziej stabilną politykę gospodarczą niż wiele innych państw.
Jednak korona norweska bywa dość zmienna. Wynika to z faktu, że rynek tej waluty jest stosunkowo niewielki w porównaniu z dolarem czy euro. Nawet umiarkowane przepływy kapitału mogą powodować zauważalne zmiany kursu.
Inwestorzy obserwują także decyzje norweskiego banku centralnego dotyczące stóp procentowych. W ostatnich miesiącach bank utrzymywał dość restrykcyjną politykę pieniężną, aby ograniczyć inflację.
Jeśli ceny ropy utrzymają się na wysokim poziomie, korona norweska może pozostać jedną z silniejszych walut europejskich.
Korona szwedzka (SEK)
Korona szwedzka w ostatnim tygodniu pozostawała pod presją, choć jej sytuacja zaczęła się stopniowo stabilizować po bardzo trudnym okresie w poprzednich miesiącach.
Szwedzka gospodarka była jedną z najbardziej dotkniętych przez wysokie stopy procentowe w Europie. Wynika to z dużej skali zadłużenia gospodarstw domowych oraz bardzo rozwiniętego rynku nieruchomości.
Gdy stopy procentowe rosną, koszty kredytów hipotecznych również rosną. To ogranicza wydatki konsumentów i może spowalniać wzrost gospodarczy.
W ostatnich miesiącach inflacja w Szwecji zaczęła jednak spadać. To daje nadzieję, że bank centralny w przyszłości będzie mógł stopniowo łagodzić politykę pieniężną.
Inwestorzy analizują także kondycję szwedzkiego przemysłu. Kraj ten jest silnie uzależniony od eksportu, szczególnie do krajów europejskich. Jeśli gospodarka strefy euro będzie się poprawiać, może to pomóc również Szwecji.
Na razie jednak korona szwedzka pozostaje jedną z bardziej zmiennych walut europejskich.
Juan chiński (CNY)
Chiński juan pozostaje walutą silnie kontrolowaną przez władze kraju. W przeciwieństwie do większości innych walut jego kurs nie jest w pełni ustalany przez rynek.
W ostatnim tygodniu inwestorzy uważnie obserwowali dane dotyczące chińskiej gospodarki. Chiny wciąż starają się przyspieszyć wzrost po okresie spowolnienia związanego z problemami w sektorze nieruchomości oraz słabszym popytem wewnętrznym.
Rząd w Pekinie wprowadza różne działania mające pobudzić gospodarkę. Obejmują one zarówno programy wsparcia dla firm, jak i działania mające ustabilizować rynek nieruchomości.
Dla rynku walutowego ważne jest również to, jak chiński bank centralny zarządza kursem juana. Władze starają się utrzymać stabilność waluty, ponieważ zbyt duże wahania mogłyby wywołać odpływ kapitału z kraju.
Jednocześnie słabszy juan może wspierać eksport, który pozostaje jednym z kluczowych filarów chińskiej gospodarki.
Lira turecka (TRY)
Lira turecka pozostaje jedną z najbardziej niestabilnych walut świata. W ostatnich latach jej wartość systematycznie spadała, głównie z powodu bardzo wysokiej inflacji w Turcji.
Inflacja w tym kraju przez długi czas przekraczała nawet kilkadziesiąt procent rocznie. Tak wysoki wzrost cen powoduje, że wartość pieniądza szybko maleje.
W ostatnim czasie tureckie władze zaczęły jednak prowadzić bardziej tradycyjną politykę gospodarczą. Bank centralny podniósł stopy procentowe, aby spróbować ograniczyć inflację.
Dla inwestorów kluczowe jest pytanie, czy te działania będą kontynuowane. Jeśli tak, lira może stopniowo się stabilizować. Jeśli jednak polityka gospodarcza ponownie stanie się mniej przewidywalna, waluta może dalej tracić na wartości.
Peso meksykańskie (MXN)
Peso meksykańskie było jedną z ciekawszych walut rynków wschodzących. W ostatnich latach zyskało popularność wśród inwestorów dzięki stosunkowo wysokim stopom procentowym w Meksyku.
Dla wielu inwestorów peso stało się częścią strategii zwanej „carry trade”. Polega ona na pożyczaniu pieniędzy w walutach o niskim oprocentowaniu i inwestowaniu ich w waluty oferujące wyższe stopy procentowe.
Meksykańska gospodarka korzysta także z bliskich relacji handlowych ze Stanami Zjednoczonymi. Wiele firm przenosi produkcję bliżej rynku amerykańskiego, co zwiększa inwestycje w Meksyku.
Jednak waluty rynków wschodzących są wrażliwe na globalne nastroje. Jeśli inwestorzy zaczynają unikać ryzyka, mogą szybko wycofywać kapitał z takich rynków.
Najważniejsze obserwacje z rynku w ostatnich dniach:
- Dolar amerykański umocnił się dzięki statusowi bezpiecznej waluty i mocnej gospodarce USA.
- Euro i funt pozostawały pod presją z powodu słabszych danych gospodarczych.
- Jen japoński był jedną z najsłabszych walut ze względu na niskie stopy procentowe w Japonii.
- Waluty surowcowe, takie jak CAD czy NOK, reagowały na wzrost cen ropy.
- Waluty rynków wschodzących pozostawały bardziej zmienne i wrażliwe na globalne nastroje.
- Polski złoty zachował względną stabilność, choć wciąż pozostaje zależny od sytuacji globalnej.
- Najbliższe tygodnie mogą przynieść dalsze zmiany na rynku walutowym. Inwestorzy będą szczególnie uważnie obserwować decyzje banków centralnych oraz rozwój sytuacji geopolitycznej.
—
Jeśli potrzebujesz kupić lub sprzedać waluty zapraszamy do naszego kantoru w Bydgoszczy. Mamy aż 32 waluty w super cenach!
Kantor Cent Bydgoszcz ul. Dworcowa 39
róg ul. Dworcowej i Marcinkowskiego
Tel. 52 349 38 78
Tel. 52 551 31 94
Kom. 512 381 696
Data publikacji 13 marca 2026
















