Inflacja, ropa i strach

Ten tydzień można streścić jednym zdaniem: rynki walut żyją inflacją, ropą i bankami centralnymi.

👉 Dolar nadal silny, ale nie dominujący.
👉 Euro i funt próbują odzyskać pozycję dzięki oczekiwaniom podwyżek.
👉 Waluty surowcowe (AUD, CAD) korzystają na drogiej ropie.
👉 Waluty EM (PLN, HUF, ZAR) zależne od globalnego nastroju.
👉 Jen wraca do gry przez ryzyko interwencji.

Dolar amerykański (USD)

Dolar w tym tygodniu był jedną z najważniejszych walut i zachowywał się dość zmiennie. Z jednej strony był wspierany przez swoją rolę „bezpiecznej przystani” – w czasach niepewności inwestorzy często uciekają właśnie do dolara. Konflikt na Bliskim Wschodzie oraz rosnące ceny ropy zwiększyły napięcie na rynkach, co naturalnie wspierało USD.

Z drugiej strony dolar chwilami tracił, ponieważ inne banki centralne (np. w Europie czy Wielkiej Brytanii) zaczęły być bardziej „jastrzębie”, czyli bardziej skłonne do podnoszenia stóp procentowych.

Kluczowe było też stanowisko Fedu – stopy procentowe pozostały bez zmian, a rynek ograniczył oczekiwania co do ich obniżek.

Dolar był silny, bo świat się boi, ale jednocześnie nie aż tak silny, jak mógłby być, bo inne kraje zaczęły go doganiać polityką monetarną.

Euro (EUR)

Euro miało trudny, ale zmienny tydzień. Na początku było pod presją – głównie przez słabe dane gospodarcze (np. spadek produkcji przemysłowej) i obawy o gospodarkę strefy euro.

Jednak pod koniec tygodnia sytuacja zaczęła się poprawiać, bo rynek zaczął wierzyć, że Europejski Bank Centralny może jednak podnieść stopy procentowe w przyszłości.

Problem polega na tym, że Europa jest mocno uzależniona od importu energii – droższa ropa oznacza większą inflację i jednocześnie wolniejszy wzrost gospodarczy.

Dla inwestora oznacza to chaos: euro jest rozdarte między inflacją (co sprzyja wzrostom) a słabą gospodarką (co je osłabia).

Jen japoński (JPY)

Jen był jedną z ciekawszych walut tygodnia. Przez dłuższy czas był słaby, ale w tym tygodniu zaczął się umacniać.

Główny powód? Obawy, że kurs USD/JPY zbliża się do poziomów, przy których rząd Japonii może interweniować.

Dodatkowo pojawiły się spekulacje, że Bank Japonii może w końcu zacząć bardziej zdecydowanie walczyć z inflacją.

Jen był wcześniej bardzo słaby, ale inwestorzy zaczęli grać pod jego odbicie – trochę ze strachu przed reakcją rządu.

Funt brytyjski (GBP)

Funt w tym tygodniu był bardzo zmienny, ale ogólnie radził sobie całkiem dobrze.

Powód? Bank Anglii wysłał jasny sygnał: inflacja jest problemem i być może konieczne będą podwyżki stóp.

To zmieniło nastawienie rynku – wcześniej oczekiwano obniżek, teraz mówi się o podwyżkach.

Jednocześnie gospodarka UK nadal zmaga się z niepewnością i ryzykiem spowolnienia.

Efekt: funt rośnie, ale nie jest to stabilny trend.

Frank szwajcarski (CHF)

Frank tradycyjnie zachowywał się jak bezpieczna waluta. W okresach niepewności zyskuje – i dokładnie to widzieliśmy w tym tygodniu.

Dodatkowo bank centralny Szwajcarii sygnalizował gotowość do interwencji na rynku, co zwiększa zmienność tej waluty.

Frank jest ciekawy, bo potrafi się umacniać nawet wtedy, gdy dolar też jest silny, obie waluty pełnią rolę „bezpiecznych przystani”.

Złoty (PLN)

Polski złoty pozostawał stosunkowo stabilny, ale pod presją globalnych czynników.

Najważniejsze: złoty jest walutą rynków wschodzących, więc reaguje głównie na globalny sentyment – jeśli inwestorzy się boją, PLN traci.

W tym tygodniu wpływ miały:

  • silny dolar
  • napięcia geopolityczne
  • oczekiwania dotyczące stóp procentowych globalnie

Kurs EUR/PLN oscylował w okolicach 4,28, co pokazuje umiarkowaną stabilność.

Złoty nie miał własnej historii – był „pasażerem” globalnych wydarzeń.

Dolar kanadyjski (CAD)

CAD jest silnie powiązany z ropą – a ropa w tym tygodniu była bardzo droga.

To zwykle pomaga kanadyjskiej walucie, ale efekt był mieszany, bo globalna niepewność ograniczała napływ kapitału.

Bank Kanady także znajduje się w trudnej sytuacji – inflacja rośnie, ale gospodarka nie jest bardzo silna.

Dolar australijski (AUD)

AUD skorzystał na rosnących cenach surowców i podwyżkach stóp procentowych w Australii.

To jedna z walut bardziej „ryzykownych”, więc reaguje pozytywnie, gdy rynek wierzy w wzrost gospodarczy.

W tym tygodniu miał wsparcie z polityki monetarnej, ale ograniczała go globalna niepewność.

Dolar nowozelandzki (NZD)

Podobnie jak AUD – waluta surowcowa i pro-cykliczna.

Zyskiwała, gdy rynek był bardziej optymistyczny, ale traciła przy wzroście awersji do ryzyka.

W skrócie: zmienność zamiast trendu.

Juan chiński (CNY)

Juan pozostawał relatywnie stabilny dzięki kontroli państwa nad kursem.

Jednak napięcia globalne i spowolnienie handlu wpływają negatywnie na perspektywy Chin.

Dla inwestora to waluta bardziej „zarządzana” niż rynkowa.

Rupia indyjska (INR)

Rupia osłabiała się – głównie przez wzrost cen ropy, bo Indie są dużym importerem energii.

Kurs USD/INR przekroczył ważne poziomy, co pokazuje presję na walutę.

To klasyczny przykład: droższa ropa = słabsza waluta.

Rand południowoafrykański (ZAR)

Rand był bardzo zmienny – jak zwykle w przypadku walut rynków wschodzących.

Reagował głównie na globalny sentyment i ceny surowców.

Wysoka zmienność to jego „standard”.

Lira turecka (TRY)

Lira pozostaje jedną z najsłabszych walut świata.

Inflacja w Turcji i problemy gospodarcze powodują stałą presję spadkową.

W tym tygodniu nie było wyjątku – trend spadkowy trwa.

Forint (HUF)

Forint był pod wpływem regionalnych czynników podobnych do PLN.

Wrażliwy na sentyment globalny i politykę UE.

Lekka presja spadkowa, ale bez dramatów.

Korona czeska (CZK)

Korona pozostawała stosunkowo stabilna, wspierana przez solidną politykę monetarną.

Jednak – jak inne waluty regionu – była zależna od euro i globalnego sentymentu.

Jeśli potrzebujesz kupić lub sprzedać waluty zapraszamy do naszego kantoru w Bydgoszczy. Mamy aż 32 waluty w super cenach!

Kantor Cent Bydgoszcz ul. Dworcowa 39
róg ul. Dworcowej i Marcinkowskiego

Tel. 52 349 38 78

Tel. 52 551 31 94

Kom. 512 381 696


Data publikacji 28 marca 2026