Stabilność złotego i globalne impulsy na walutach
Miniony tydzień na rynkach walutowych był czasem umiarkowanej zmienności i wyczekiwania na dane makroekonomiczne oraz sygnały polityki pieniężnej. Główne obserwacje to:
› Dolar amerykański lekko osłabł, głównie z powodu bardziej gołębiego odczytu inflacji.
› Jen japoński był jedną z najmocniejszych walut tygodnia dzięki wydarzeniom politycznym w Japonii.
› Frank szwajcarski zachował swoją rolę waluty bezpiecznej, umacniając się w momentach ryzyka.
› Funt brytyjski słabł pod wpływem danych gospodarczych i problemów politycznych.
› Złoty utrzymał względną stabilność, choć pozostaje podatny na impulsy globalne i krajowe oczekiwania co do RPP.

Dolar amerykański (USD)
Dolar amerykański był jedną z najbardziej śledzonych walut tego tygodnia, i to nie bez powodu. Wskaźnik USD pozostawał względnie stabilny w ciągu tygodnia, ale reakcje na kluczowe dane makro pokazały, jak delikatna jest równowaga nastrojów wokół amerykańskiej waluty. Notowania USD wobec koszyka głównych walut zakończyły tydzień nieco niżej, co odzwierciedla oczekiwania inwestorów co do przyszłych decyzji Rezerwy Federalnej (Fed).
U podstaw tej sytuacji leżą ostatnie dane z USA, w tym odczyty inflacji i dane o zatrudnieniu. Inflacja okazała się słabsza od oczekiwań, co może ograniczać presję na dalsze podwyżki stóp procentowych. Mimo to rynek pracy wciąż pokazuje odporność – liczba miejsc pracy rosła, a stopa bezrobocia utrzymuje się na niskim poziomie. To tworzy mieszany obraz: z jednej strony inflacja łagodnieje, z drugiej gospodarka pokazuje siłę.
Takie dane sprawiają, że inwestorzy wahają się, jak wyceniać przyszłą politykę Fed. Jeśli bank centralny zdecyduje się utrzymać stopy, może to osłabić dolara, zwłaszcza wobec walut tych krajów, których banki centralne mają bardziej „gołębi” (czyli łagodzący) ton. W efekcie dolar kończył tydzień w lekko słabszej formie, choć wciąż utrzymuje się relatywnie blisko ważnych poziomów w parach z innymi głównymi walutami.
Dla osoby, która śledzi kursy USD/PLN lub USD/EUR – takie ruchy oznaczają, że w krótkim terminie dolar może nie kontynuować silnych zysków, ale decyzje polityki pieniężnej pozostają decydującym czynnikiem. W praktyce oznacza to, że jeśli inflacja dalej będzie spadać, a rynek pracy pozostanie mocny, możemy widzieć konsolidację dolara w okolicach obecnych poziomów.
Polski złoty (PLN)
Polski złoty był jedną z bardziej interesujących walut tego tygodnia z kilku ważnych powodów. Na koniec tygodnia obserwowaliśmy względną stabilność kursów głównych par wobec złotego, choć notowania jak EUR/PLN czy USD/PLN odzwierciedlały umiarkowaną zmienność pod wpływem globalnych danych makroekonomicznych. Kurs średni NBP na 13 lutego to 3,55 zł za dolara i 4,21 zł za euro, co oznacza drobne zmiany w stosunku do poprzednich sesji, ale bez nagłych ruchów.
Ten stan wynika przede wszystkim z faktu, że inwestorzy lokalni i globalni zaczęli wyczekiwać kluczowych danych inflacyjnych i decyzji banków centralnych – zarówno w Polsce, jak i zagranicą. W szczególności rynek czeka na odczyty inflacji za styczeń oraz wskazówki dotyczące polityki pieniężnej Narodowego Banku Polskiego (RPP), która może wpłynąć na dalsze kierunki kursu złotego w najbliższych tygodniach.
W praktyce sytuacja oznacza, że złoty nadal jest podatny na impulsy płynące z rynków globalnych, szczególnie te dotyczące dolara i euro. Do tego dochodzi czynnik krajowy: oczekiwania co do możliwej obniżki stóp procentowych przez RPP, które po części napędzają zmienność PLN. Stabilność lub drobne umocnienie obserwowane w ostatnich dniach może wskazywać, że rynek już częściowo „zdyskontował” najgorsze scenariusze, ale wciąż pozostaje w dużej mierze wrażliwy na dane makro i nastroje na szerokich rynkach.
Dla przeciętnego obserwatora kursy walut w Polsce mogą wydawać się „nieruchome”, ale w rzeczywistości są efektem ostrożnych wycen rynkowych w reakcji na globalne wydarzenia, zwłaszcza te dotyczące dolara, inflacji i perspektyw polityki pieniężnej.
Euro (EUR)
Euro było w mijającym tygodniu jedną z najbardziej obserwowanych walut, choć zmiany w jego kursie były dość stonowane. Kurs EUR/PLN wahał się wokół 4,21–4,22 zł, co pokazuje, że euro utrzymuje stabilność wobec złotego mimo globalnych turbulencji.
Jednym z ważniejszych czynników dla euro były dane gospodarcze ze strefy euro. Chociaż tempo wzrostu gospodarczego było umiarkowane, inwestorzy zaczynają się zastanawiać nad konsekwencjami polityki Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Jeśli zakładane tempo wzrostu PKB jest niższe od oczekiwań, EBC może zająć bardziej ostrożne stanowisko wobec przyszłych podwyżek stóp procentowych, co z kolei przekłada się na wartość euro.
Innym elementem wpływającym na notowania EUR była sytuacja globalna – silny wybór „bezpiecznych przystani” powodował umocnienie takich walut jak jen japoński czy frank szwajcarski, co pośrednio wpływało na zachowanie euro. Po drugie, wzrost napięć rynkowych związanych z technologiami, zmiennością giełd i obawami o światowy wzrost gospodarczy powodował, że inwestorzy czasami wybierali aktywa bardziej defensywne, a to oznaczało dla euro mieszane sygnały.
Dla osób obserwujących kursy euro względem dolara (EUR/USD), zmiany były niewielkie, ale znaczące z perspektywy średnioterminowej. Konsensus rynkowy wskazuje, że ewentualne słabsze dane makro w strefie euro mogą nadal działać osłabiająco na euro względem dolara, nawet jeśli obecny tydzień nie przyniósł gwałtownych ruchów.
Jen japoński (JPY)
Jen japoński był jedną z najciekawszych walut tygodnia – i to nie tylko ze względu na kursy, ale przede wszystkim z powodu wydarzeń politycznych w Japonii. Wybory parlamentarne, które zakończyły się szerokim poparciem dla Partii Liberalno-Demokratycznej pod przewodnictwem premier Sanae Takaichi, miały ogromny wpływ na nastroje inwestorów.
Takie polityczne wygrane zwiększyły zaufanie do przyszłej polityki fiskalnej i monetarnej, co przełożyło się na umocnienie jena wobec dolara oraz innych walut. Według danych rynkowych jen zanotował jedną z największych tygodniowych zwyżek spośród głównych walut, około 2,6 % wzrostu wobec dolara, co jest najsilniejszym wynikiem od ponad roku.
Japoński bank centralny od lat prowadzi ultra-łagodną politykę monetarną, co historycznie osłabiało jena i stymulowało eksport. Jednak polityczne wzmocnienie premiera Takaichi sugeruje możliwe zmiany – albo kontynuację wsparcia dla gospodarki, albo większe interwencje na rynku walutowym, które mogłyby stabilizować kurs. Taka perspektywa przyciągnęła kapitał zagraniczny i wzmacniała jena na rynkach.
Dla wielu inwestorów jen wciąż pozostaje „bezpieczną przystanią” w czasach niepewności, podobnie jak frank szwajcarski. Gdy napięcia globalne rosną – co było widoczne w ostatnich dniach w związku z wahaniami na rynkach akcji i obawami w sektorze technologicznym, popyt na jena jako aktywo defensywne również wzrastał.
Tak więc obecny tydzień pokazał, że jen może silniej reagować nie tylko na dane makroekonomiczne, ale też na politykę wewnętrzną Japonii, co czyni go jednym z bardziej interesujących instrumentów do obserwowania w nadchodzących tygodniach.
Frank szwajcarski (CHF)
Frank szwajcarski w minionym tygodniu zachował charakterystyczną rolę waluty „bezpiecznej przystani” – czyli takiej, którą inwestorzy wybierają w momentach niepewności i zmienności na rynkach. Pomimo stosunkowo małych zmian w kursach wobec PLN (ok. 4,61 zł według NBP), jego siła wobec innych walut była bardziej wyraźna.
To zachowanie franka często wynika z faktu, że Szwajcaria ma stabilną gospodarkę, niską inflację i bardzo przewidywalną politykę monetarną. W czasach gdy giełdy spadają – tak jak działo się w tym tygodniu – inwestorzy często przesuwają kapitał do franka i innych „bezpiecznych” aktywów, co powoduje jego umocnienie.
Sama Szwajcaria, choć mała gospodarka w porównaniu do USA czy UE, oferuje bardzo płynny rynek dla CHF, co czyni tę walutę atrakcyjną dla kapitałów międzynarodowych. W efekcie, kiedy rynek globalny jest pełen niepewności – jak w ciągu ostatnich dni – frank zwykle zyskuje.
Dla przeciętnego obserwatora kurs CHF/PLN może wydawać się względnie „nudny”, ale zachowanie CHF wobec koszyka głównych walut w skali globalnej pokazuje jego rolę jako instrumentu stabilizującego portfele w czasach turbulencji.
Funt brytyjski (GBP)
Funt brytyjski przeżył w minionym tygodniu jedną z trudniejszych sesji: odnotował swoje najgorsze notowania wobec euro od ponad dwóch miesięcy. To efekt połączenia czynników politycznych i gospodarczych w Wielkiej Brytanii.
Według analiz rynkowych zmienność GBP była częściowo wynikiem kryzysów politycznych związanych z aferą Epstein i związanymi z nią doniesieniami, które zachwiały zaufaniem inwestorów wobec obecnych władz. Dane makro również zawiodły: wzrost PKB w czwartym kwartale 2025 roku wyniósł jedynie 0,1 % – praktycznie stagnacja.
Takie dane sugerują, że brytyjska gospodarka wciąż boryka się z problemami, a Bank Anglii może być zmuszony do bardziej ostrożnego podejścia do polityki pieniężnej. Oczekiwania na możliwe większe obniżki stóp procentowych – lub ich ograniczoną ilość – wpływają na słabsze postrzeganie funta przez rynek.
Dla inwestorów kurs GBP często jest barometrem zaufania do polityki i kondycji gospodarczej Wielkiej Brytanii. Słabsze dane i niepewność polityczna zmniejszają apetyt na GBP, co widać w notowaniach względem euro i innych walut.
Dolar australijski (AUD)
Dolar australijski stracił nieco w stosunku do złotego w przeciągu tygodnia – zgodnie z danymi NBP kurs średni AUD/PLN spadł o około 0,49 %.
AUD jest często postrzegany jako waluta „towarowa” (commodity currency), ponieważ gospodarka Australii mocno związana jest z eksportem surowców, takich jak węgiel czy ruda żelaza. W sytuacji gdy globalny popyt na surowce słabnie lub gdy rynki finansowe są w fazie niepewności, popyt na dolara australijskiego często maleje.
W tym tygodniu spadek notowań AUD mógł być efektem ogólnej awersji do ryzyka na rynkach – inwestorzy uciekali od aktywów bardziej cyklicznych, kierując kapitał w stronę bezpieczniejszych walut, takich jak jen czy frank. To naturalny mechanizm zachowania kapitału w fazie niepewności.
Dolar kanadyjski (CAD)
Dolar kanadyjski w ostatnich dniach wykazywał stosunkowo niewielkie wahania, notując marginalne zmiany wobec złotego.
CAD również jest walutą surowcową, mocno powiązaną z cenami ropy naftowej i surowców energetycznych – sektory te odpowiadają za znaczną część kanadyjskiego eksportu. W okresie, gdy globalne nastroje inwestycyjne są wrażliwe na dane makro i ceny surowców, CAD pokazuje umiarkowaną zmienność.
Stabilność dolara kanadyjskiego w tym tygodniu odzwierciedla pewną równowagę między czynnikami wspierającymi (np. umiarkowane dane z rynku pracy) a ryzykiem globalnym (niższe ceny surowców i ostrożność inwestorów).
Dolar nowozelandzki (NZD)
Dolar nowozelandzki też tracił w stosunku do złotego – jego średnia wartość spadła o kilka dziesiątych procent.
Podobnie jak AUD, NZD bardzo silnie zależy od eksportu surowców i dóbr rolnych. W momencie kiedy globalna wymiana handlowa zwalnia lub gdy inwestorzy preferują aktywa „bezpiecznych przystani”, waluty takie jak NZD często tracą na wartości.
Korony skandynawskie (NOK, SEK, DKK)
Wszystkie trzy korony skandynawskie odnotowały spadki w stosunku do złotego – przy czym największe ruchy były w koronie szwedzkiej i norweskiej, które generalnie odzwierciedlają sentyment do ryzyka globalnego i sytuację makro w swoich gospodarkach.
Korony te często reagują na globalne ceny ropy, surowców i ogólną kondycję europejskiej gospodarki. Ich spadki w mijającym tygodniu są zgodne z ogólnym obrazem ostrożności inwestorów i preferencją dla bezpiecznych walut.
Hrywna ukraińska (UAH)
Hrywna była jedną z mocno zmiennych walut tego tygodnia. Lokalny bank centralny podniósł kurs euro wobec hrywny o znaczące wartości, co odzwierciedlało wewnętrzne presje makroekonomiczne i napięcia gospodarcze na rynku ukraińskim.
To pokazuje, jak waluty rynków wschodzących nierzadko podlegają gwałtownym zmianom kursów wynikającym z czynników krajowych, w tym decyzji politycznych i presji na bilans płatniczy.
Lira turecka (TRY)
Lira kontynuowała swoją zmienność, mimo marginalnych zmian wobec złotego – sytuacja gospodarcza Turcji, w tym inflacja i polityka monetarna, nadal pozostają kluczowe dla wartości TRY.
Peso filipińskie (PHP)
Peso filipińskie odnotowało niewielki wzrost wobec złotego, co może być efektem lepszych od oczekiwań danych lokalnych lub poprawy nastrojów na rynkach azjatyckich.
Yuan chiński (CNY)
Yuan umocnił się wobec złotego, choć zmiany nie były spektakularne – odzwierciedla to umiarkowaną, ale stabilną perspektywę dla chińskiej gospodarki, która nadal jest jednym z głównych graczy globalnego handlu.
Rand południowoafrykański (ZAR)
Rand zakończył tydzień słabiej, co zwykle odzwierciedla nastroje rynkowe wobec rynków surowcowych i gospodarek rynków wschodzących – inwestorzy unikali bardziej ryzykownych aktywów w momencie zwiększonej niepewności.
—
Jeśli potrzebujesz kupić lub sprzedać waluty zapraszamy do naszego kantoru w Bydgoszczy. Mamy aż 32 waluty w super cenach!
Kantor Cent Bydgoszcz ul. Dworcowa 39
róg ul. Dworcowej i Marcinkowskiego
Tel. 52 349 38 78
Tel. 52 551 31 94
Kom. 512 381 696
Data publikacji 13 lutego 2026
















