Inflacja wciąż bardzo wysoka

Dzisiaj ponarzekamy na inflację. Tak dla odmiany, bo tylko o tych walutach wciąż piszemy. Ile to można czytać o dolarach i o euro i o tym, że nasza waluta systematycznie się umacnia? A przecież inflacja jest bardzo wysoka, za wysoka, boleśnie wysoka. Inflacja, która dosłownie czyści portfele z pieniędzy. Ale nie portfel przysłowiowego Kowalskiego, lecz Yilmaza (najpopularniejsze nazwisko w kraju o którym mowa). Tak, bo nie o inflację w Polsce chodzi, czyli nie traci na wartości nasza waluta. Och, jak to przyjemnie popatrzeć, że inni mają gorzej, prawda?

Chodzi o inflację w Turcji. Nie każdy pewnie o tym wie, że są kraje, gdzie inflacja od dłuższego czasu jest masakrycznie wręcz wysoka. I można się zdziwić, że są to kraje rozwinięte i leżą nieopodal na mapie. Przecież Turcja jedną nogą jest w Europie.

Referencyjna stopa procentowa Banku Centralnego Republiki Tureckiej (TCMB) została dzisiaj podniesiona do poziomu 50%, czyli do najwyższej wartości od ponad 20 lat (marzec 2002 roku). Dla porównania w kraju nad Wisłą mamy 5,75%, czyli prawie 10 razy niższą.
Decyzja TCMB jest sporym zaskoczeniem, ponieważ rynkowy konsensus zakładał utrzymanie stopy procentowej bez zmian na poziomie 45%.

Jest to podwójna niespodzianka, ponieważ miesiąc temu tureckie władze monetarne utrzymały cenę pieniądza bez zmian, po tym jak w styczniu wprost zapowiedziały zakończenie cyklu podwyżek. Najprawdopodobniej wpływ na zmianę nastawienia TCMB mogły mieć właśnie dane o lutowej inflacji CPI, która przyspieszyła do 67%, choć ekonomiści spodziewali się tylko nieznacznego jej wzrostu.
Tak, tak, dobrze czytasz, w Turcji inflacja wynosi 67%.

Rynek walutowy z zadowoleniem przyjął komunikat TCMB. Bezpośrednio po jego publikacji kurs dolara spadł z 32,45 do 32,10 lir. Warto przy tym odnotować, że od wielu lat lira turecka znajduje się w spadku swobodnym, czyli tak po chłopsku – systematycznie traci na wartości. Jeszcze na początku 2024 roku dolar w Turcji kosztował mniej niż 30 lir, a rok temu niespełna 20 lir. W ciągu ostatnich dwóch lat turecka waluta utraciła ponad połowę swej siły nabywczej w stosunku do USD, a w ciągu 5 lat wartość liry tureckiej zmalałą o blisko 83%. Waluta niknie w oczach, w sensie jej wartość. A takie liczby to kolejny szok, no ale to wynika z szokującej inflacji.

I tu warto wspomnieć o niekonwencjonalnej polityce pieniężnej Turcji. Poniekąd jest to odpowiedź na pytanie skąd takie inflacyjne problemy w Turcji. TCMB obniżał stopy procentowe pomimo szalejącej w kraju dwucyfrowej inflacji cenowej. Gdy jesienią 2021 roku doszło do pierwszych cięć stóp, inflacja CPI wynosiła około 20%. Rok później sięgnęła 85%, a Turcy cały czas obniżali koszty kredytu! Do ostatniej obniżki doszło w lutym 2023 roku po tragicznym trzęsieniu ziemi. I zarazem na kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi. Obniżanie stóp procentowych przed wyborami, skąd my to znamy? 😉

Nie jest żadną tajemnicą, że za ową niekonwencjonalną polityką pieniężną stoi sułtan turecki, oj przepraszam, prezydent – Recep Tayyip Erdogan. Tak mi się pomyliło, bo pan ten od 20 lat sprawuje niepodzielną władzę nad drugim najludniejszym krajem Bliskiego Wschodu.
Recep Erdogan zasłynął ze swoich ekscentrycznych poglądów ekonomicznych stojących w jaskrawej sprzeczności z podstawami makroekonomii. A niestety prędzej czy później jego poglądy, które zostały wdrożone w życie, są konfrontowane z realiami. No i masz tu babo placek, znaczy masz tu chłopie inflację.

Turecki sułtan ekonomii, czyt. prezydent, publicznie twierdził, że to wysokie stopy procentowe powodują wysoką inflację. Ekonomiści zgodnie uważają, że jest dokładnie na odwrót, że to wysokie stopy procentowe skutkują obniżeniem inflacji i wolniejszym tempem wzrostu cen w gospodarce. Ach ci głupi ekonomiści. skąd oni się biorą? Ciekawy jestem czy podobne pytania zadawał pan Erdogan.
Jednak człowiek, który ma za dużo władzy absolutnej może pozwolić sobie na takie ekscentryczne poglądy i na uparte forsowanie ich wdrażania w życie, doprowadzając tym do rozpaczy i bardzo często do utraty stanowiska kolejnych szefów tureckiego banku centralnego.

W wyniku tego Turcja ma jedną z najwyższych inflacji na świecie. No i ma również w końcu jedne z najwyższych nominalnych stóp procentowych na świecie. Wyższe stopy mają tylko w Wenezueli (58,6%), Argentynie (80%) oraz w Zimbabwe (130%).
No ale z pewnością nie jest to towarzystwo, w którym chciałby przebywać szanujący się prezes banku centralnego dużego kraju. Poza tym inflacja wyższa niż w Turcji panuje w zaledwie kilku krajach na świecie: w Argentynie 276%, w Libanie 177%, w Syrii 140% oraz w Wenezueli 76%.

Źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów z bankier.pl

Jeśli ktoś z Was wybiera się do Turcji nacieszyć się słoneczkiem to zapraszamy do naszego kantoru w Bydgoszczy po lirę turecką w wyjątkowo atrakcyjnym kursie.

Kantor Cent Bydgoszcz ul. Dworcowa 39
róg ul. Dworcowej i Marcinkowskiego
 
Tel. 52 349 38 78
 
Kom. 512 381 696


Data publikacji 21 marca 2024