Ropa podgrzewa waluty

Upływające dni przyniosły na rynku walut powrót obaw o inflację i droższy kredyt. Ropa przekraczająca 100 dolarów za baryłkę zwiększyła presję na banki centralne, a inwestorzy ponownie zaczęli oceniać, gdzie stopy procentowe mogą wzrosnąć. Dolar otrzymał wsparcie z amerykańskich danych, jen przyciągał uwagę perspektywą zmian w Japonii, a część walut krajów rozwijających się odczuła skutki droższej energii.

Dolar amerykański – USD

Dolar odzyskiwał siłę w drugiej części tygodnia, gdy dane o inflacji zwiększyły oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych w USA. W sierpniu ceny konsumpcyjne wzrosły o 0,4% względem lipca, a inflacja roczna wyniosła 3,4%. Indeks dolara, mierzący jego wartość wobec koszyka głównych walut, wrócił powyżej 99 punktów. Dla rynku oznaczało to większą szansę na utrzymanie atrakcyjnego oprocentowania amerykańskich aktywów. Mechanizm jest prosty: wyższe odsetki mogą przyciągać kapitał, który najpierw trzeba wymienić na dolary. Umocnienie nie było jednak jednakowe wobec wszystkich walut, ponieważ inne banki centralne również mierzą się z presją na podnoszenie stóp.

Euro – EUR

Najważniejszym wydarzeniem dla euro była czwartkowa decyzja Europejskiego Banku Centralnego o podwyższeniu stóp procentowych o 0,25 punktu procentowego. Stopa depozytowa od 16 września ma wynosić 2,50%. Mimo tego euro w piątek pozostawało w pobliżu 1,16 dolara i zmierzało do tygodniowej straty wobec amerykańskiej waluty. Podwyżka nie gwarantuje bowiem wzrostu kursu, zwłaszcza jeżeli inwestorzy wcześniej się jej spodziewali. Europa mierzy się dodatkowo z kosztami droższej energii. W praktyce euro otrzymało wsparcie ze strony wyższego oprocentowania, ale jednocześnie pozostawało obciążone obawami o koszty działalności firm i siłę gospodarki.

Jen japoński – JPY

Jen należał do najbardziej interesujących walut ostatnich dni. W trakcie tygodnia zbliżał się do najmocniejszych poziomów od niemal siedmiu miesięcy, choć po drodze występowały wyraźne cofnięcia. W piątek dolar kosztował około 153,7 jena. Uwagę przyciągnął wzrost cen producentów w Japonii o 7,6% rok do roku, wzmacniający oczekiwania na podwyżkę stóp przez Bank Japonii. Jen korzystał również z zamykania transakcji, w których inwestorzy pożyczali tanią japońską walutę, aby kupować lepiej oprocentowane aktywa za granicą. Kiedy wycofują się z takich inwestycji, muszą odkupić jeny. To może dodatkowo przyspieszać umocnienie waluty.

Funt brytyjski – GBP

Funt otrzymał w piątek wsparcie z lepszych od oczekiwań danych gospodarczych. Brytyjski PKB wzrósł w lipcu o 0,4% względem czerwca, podczas gdy ekonomiści spodziewali się stagnacji. Ważną rolę odegrał sektor usług. Kurs funta wzrósł w okolice 1,352 dolara, a brytyjska waluta zyskała również wobec euro. Silniejsza gospodarka daje Bankowi Anglii większą swobodę w utrzymywaniu wysokich stóp, jeżeli inflacja ponownie przyspieszy. Dla gospodarstw domowych obraz jest jednak mniej korzystny: dobra aktywność gospodarcza połączona z drogą energią może oznaczać, że na wyraźnie tańszy kredyt trzeba będzie jeszcze poczekać.

Frank szwajcarski – CHF

Frank pokazał, że waluta uznawana za bezpieczną przystań również może tracić w niespokojnym otoczeniu. W ostatnich dniach pozostawał blisko najsłabszych poziomów wobec dolara od około trzech tygodni, a w piątek za dolara płacono około 0,815 franka. Ciążyły mu oczekiwania, że szwajcarska stopa procentowa pozostanie na poziomie zera, podczas gdy oprocentowanie w innych gospodarkach może rosnąć. Frank stawał się też alternatywą dla jena jako waluta taniego finansowania zagranicznych inwestycji. Pożyczenie franków i ich sprzedaż zwiększa podaż na rynku. Popyt związany z poszukiwaniem bezpieczeństwa ograniczał tę presję, ale jej nie usuwał.

Złoty polski – PLN

Dla złotego najważniejszym krajowym wydarzeniem była środowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Stopa referencyjna pozostała na poziomie 3,75%, zgodnie z oczekiwaniami. W piątkowych notowaniach euro kosztowało około 4,32 zł, a dolar około 3,73 zł. RPP musi uwzględniać wzrost inflacji do 3,4% w sierpniu, ale także kondycję gospodarki, która w drugim kwartale rosła w tempie 3,9% rocznie. Taki zestaw danych przemawia za ostrożnością w obniżaniu stóp. Dla złotego oznacza to utrzymanie wsparcia wynikającego z oprocentowania, choć podwyżki za granicą mogą stopniowo zmniejszać jego atrakcyjność. Droższa importowana energia pozostaje dodatkowym obciążeniem dla polskiej gospodarki.

Dolar australijski – AUD

Dolar australijski pozostawał pod presją i zmierzał do tygodniowego osłabienia wobec dolara amerykańskiego, mimo piątkowego odbicia w okolice 0,718 USD. Rosnące oprocentowanie amerykańskich obligacji zwiększało konkurencję dla australijskich aktywów. Jednocześnie drożejąca energia skłaniała inwestorów do przewidywania kolejnej podwyżki stóp przez Bank Rezerwy Australii. Waluta znalazła się więc pomiędzy dwoma siłami: perspektywą wyższych krajowych odsetek oraz pogorszeniem globalnych nastrojów. To ważny przykład, że status gospodarki surowcowej nie zapewnia automatycznych korzyści z każdego wzrostu cen surowców. Jeżeli droższa energia zwiększa ryzyko spowolnienia, może jednocześnie ograniczać zainteresowanie australijską walutą.

Dolar kanadyjski – CAD

Dolar kanadyjski przechodził przez zmienne sesje. W środę kurs amerykańskiej waluty schodził w okolice 1,377 CAD, ale w piątek wracał do około 1,386 CAD, co oznaczało oddanie części wcześniejszych zysków. W tle pozostawały słabe dane o zatrudnieniu za sierpień oraz napięcia handlowe z USA. Kanadyjskie cła odwetowe zwiększały niepewność dotyczącą kosztów i przyszłych zamówień przedsiębiorstw. Słabszy rynek pracy może przemawiać za łagodniejszą polityką Banku Kanady, natomiast presja inflacyjna utrudnia taki ruch. W mojej ocenie właśnie ten rozdźwięk pomaga wyjaśnić, dlaczego sama droga ropa nie wystarczała do trwałego umocnienia kanadyjskiej waluty.

Juan chiński – CNY

Juan pozostawał mocny, a jego zagraniczna odmiana, oznaczana jako CNH, utrzymywała się w okolicach 6,70 za dolara, blisko najlepszych poziomów od początku 2023 roku. Opublikowane dane pokazały wzrost chińskiego eksportu w sierpniu o 25% rok do roku oraz dalsze zwiększenie nadwyżki handlowej. Jednocześnie inflacja konsumpcyjna przyspieszyła do 0,8%, wciąż pozostając stosunkowo niska. Bank centralny sygnalizował jednak ostrożność wobec zbyt szybkiego umocnienia waluty. Ma to gospodarcze uzasadnienie: mocniejszy juan obniża koszty importu, ale może utrudniać życie eksporterom, których towary stają się droższe dla zagranicznych odbiorców.

Rupia indyjska – INR

Rupia była jedną z wyraźniejszych przegranych. Straciła w tygodniu około 1,1% wobec dolara, odnotowując najsilniejszy tygodniowy spadek od czterech miesięcy. Piątkowa sesja zakończyła się kursem 95,55 rupii za dolara. Głównym obciążeniem pozostawała droga ropa, ponieważ Indie sprowadzają duże ilości tego surowca z zagranicy. Większy rachunek za import zwiększa zapotrzebowanie na dolary i podnosi koszty w gospodarce. Bank centralny podejmował działania ograniczające osłabienie waluty oraz regulujące płynność sektora bankowego. Rupii szkodził również wzrost oprocentowania obligacji na świecie, który utrudniał przyciąganie kapitału na indyjski rynek.

Real brazylijski – BRL

Real wyróżniał się odpornością, a kurs dolara poruszał się w okolicach 5,08–5,10 BRL. W piątek uwagę przyciągnął spadek brazylijskiej inflacji z 4,44% do 4,22%, nieco poniżej oczekiwań. Przy podstawowej stopie procentowej wynoszącej 14% oznacza to nadal dużą różnicę między oprocentowaniem a tempem wzrostu cen. Taka sytuacja może przyciągać inwestorów kupujących brazylijskie obligacje. Jednocześnie niższa inflacja zwiększyła oczekiwania na kolejne cięcie stóp w Brazylii. Real korzystał więc z poprawy obrazu inflacyjnego, ale jego dalsza przewaga będzie zależała także od tego, jak szybko krajowe oprocentowanie zacznie spadać względem amerykańskiego.

Peso meksykańskie – MXN

Peso utrzymywało się w pobliżu 17 jednostek za dolara, pozostając niedaleko mocnych poziomów osiągniętych na początku września. W piątek gospodarka dostarczyła pozytywnej wiadomości: produkcja przemysłowa w lipcu wzrosła o 2,7% rok do roku, wyraźnie powyżej oczekiwanych 1,8%. Dobrze radziły sobie między innymi produkcja elektroniki i budownictwo. Takie dane poprawiają ocenę perspektyw przedsiębiorstw i mogą wspierać zainteresowanie lokalnymi aktywami. Peso nadal korzystało z relatywnie wysokiej stopy procentowej, wynoszącej 6,5%. Ryzykiem pozostawała możliwa podwyżka stóp w USA, która zmniejszyłaby różnicę oprocentowania między obiema gospodarkami i osłabiła jeden z atutów meksykańskiej waluty.

Rand południowoafrykański – ZAR

Rand osłabiał się w trakcie tygodnia w okolice 16,20 za dolara, a w piątek odrabiał część strat, wracając w pobliże 16,13. Krajowe dane pokazały trudną sytuację gospodarki: PKB w drugim kwartale zmniejszył się o 0,2% względem poprzedniego kwartału, przerywając serię sześciu kwartałów wzrostu. Produkcja górnicza w lipcu spadła o 7,5%, choć przetwórstwo przemysłowe wypadło lepiej. Droższe paliwa dodatkowo komplikują sytuację banku centralnego. Obniżenie stóp mogłoby pomóc gospodarce, ale groziłoby zwiększeniem presji na walutę i ceny importu. To połączenie słabego wzrostu i ryzyka inflacyjnego ograniczało zaufanie do randa.

Korona norweska – NOK

Dla korony norweskiej istotne były zarówno ceny surowców energetycznych, jak i czwartkowe dane o inflacji. W sierpniu wyniosła ona 3,3% rok do roku, wobec 3% miesiąc wcześniej, przekraczając oczekiwania. Inflacja po wyłączeniu energii i zmian podatków również wzrosła, do 3%. To argument przeciwko szybkiemu łagodzeniu polityki pieniężnej. W piątek dolar kosztował około 9,28 korony, a euro około 10,77. Norwegia jako eksporter ropy i gazu może korzystać z wyższych przychodów ze sprzedaży energii. Dla kursu znaczenie ma jednak także nastawienie inwestorów: globalny niepokój może ograniczać korzyści płynące z dobrych warunków dla sektora energetycznego.

Forint węgierski – HUF

Forint zwracał uwagę piątkowym umocnieniem: dolar taniał wobec niego o około 0,6%, w okolice 313 forintów, a euro kosztowało około 363 forintów. Wśród krajowych informacji ważna była wtorkowa publikacja inflacji, która wzrosła w sierpniu do 1,3% z 1,2%. Niski wynik ogólny nie oznaczał jednak jednakowego zachowania wszystkich cen – usługi drożały o 5% rocznie. Przy stopie banku centralnego wynoszącej 5,5% forint nadal oferował inwestorom znaczące oprocentowanie. Zestawienie niskiej inflacji z wyższymi odsetkami pomaga zrozumieć jego atrakcyjność, choć samo w sobie nie wyjaśnia całego ruchu kursu. Dalsze obniżki stóp mogłyby stopniowo ograniczać ten atut.

Podsumowanie

Najważniejszym wspólnym tematem była droga energia i jej wpływ na przyszłe decyzje banków centralnych. Dolar otrzymał wsparcie z danych inflacyjnych, a euro z decyzji EBC. Jen wyróżniał się oczekiwaniami na wyższe stopy w Japonii oraz zamykaniem inwestycji finansowanych pożyczoną japońską walutą. Indie i RPA mocniej odczuwały natomiast połączenie kosztownego importu energii z niepewnością gospodarczą.

Dla złotego krajowym punktem odniesienia pozostaje utrzymanie stóp na poziomie 3,75%. Moim zdaniem kluczowe będzie teraz to, czy wzrost cen energii okaże się przejściowy oraz jak mocno zmieni różnice oprocentowania między Polską a największymi gospodarkami. Ostatnie dni pokazały też, że sama podwyżka stóp lub dobra publikacja gospodarcza nie wystarcza do umocnienia waluty – liczy się również to, czego rynek oczekiwał wcześniej.

Jeśli potrzebujesz kupić lub sprzedać waluty zapraszamy do naszego kantoru w Bydgoszczy. Mamy aż 32 waluty w super cenach!

Kantor Cent Bydgoszcz ul. Dworcowa 39
róg ul. Dworcowej i Marcinkowskiego

Tel. 52 349 38 78

Tel. 52 551 31 94

Kom. 512 381 696


Data publikacji 11 września 2026